Historia Filozofii

Biblioteka "Studiów z Historii Filozofii"

Niniejszy tom Biblioteki „Studiów z Historii Filozofii” stanowi pierwszą część serii opracowań materiałów źródłowych do historii  recepcji filozofii Immanuela Kanta w Polsce. W pierwszej kolejności prezentujemy najważniejsze pisma z końca XVIII i początku XIX wieku: przekłady i rozprawy autorstwa Józefa Władysława Bychowca oraz pisma polemiczne Jana Śniadeckiego. Niniejsza publikacja została uzupełniona o, bezpośrednio związane z tematyką opracowań Bychowca i Śniadeckiego, nieznane dotąd rękopisy Anny z Zamoyskich Sapieżyny oraz Franciszka Wigury.

 

Zespół badaczy z Instytutu Filozofii UMK pracujący pod kierunkiem prof. Mirosława Żelaznego od wielu lat systematycznie poszukuje świadectw recepcji  filozofii Immanuela Kanta w Polsce. Niniejsza seria ma na celu pełną dokumentację i opracowanie dotychczasowych wyników badań. Kolejne tomy będą zawierały materiały źródłowe oraz omówienia innych ważnych epizodów z bogatych dziejów polskiej recepcji filozofii Kanta (w szczególności zostaną zaprezentowane niepublikowane do tej pory pisma Józefa Marii Hoene–Wrońskiego, Adama Czartoryskiego, Jana Śniadeckiego i wielu innych).

 

SPIS TREŚCI

Wprowadzenie

 

JÓZEF WŁADYSŁAW BYCHOWIEC

WSTĘP

List do J. Römera z 21 VII 1819

Kant

Walka Rozumu z Wolą przed Sądem Zdrowego y doyrzałego rozsądku. Alegoria satyryczna, gdzie się porównywa Istota nasza rządnym domem, gdzie więc władze nasze są osobne

List o wojnie i przeznaczeniu żołnierza przez Józefa Bychowca, świadka oczyma przeszłej kampanii francuskiej 1809 przeciw Austriakom. Z Ems, 28 kwietnia 1809

I. Kant, Wyobrażenie do historii powszechnej we względzie kosmopolitycznym przez Kanta (przeł. J. W. Bychowiec)

I. Kant, Idea powszechnej historii w aspekcie kosmopolitycznym  (przeł. M. Żelazny)

 

ANNA Z ZAOMYSKICH SAPIEŻYNA

WSTĘP

Kanta o historii powszechnej

 

JAN ŚNIADECKI

WSTĘP

O METAFIZYCE

 

O FILOZOFII

Początek i znaczenie nazwiska filozofii

Filozofia uważana w naukach i uważana w człowieku

Obelgi rzucone na tak dostojne nazwisko

Nauka Kanta nie jest i nie powinna nazywać się filozofią

Cztery główne wady i występki w nauce Kanta

Obelgi powierzchownych statystów na filozofię: prawdziwe przyczyny rewolucji francuskiej

Do nieszczęść Francji i Europy nie wpływała filozofia

Niesłuszne obelgi teologów rzucone na filozofię

Nieuważni teologowie wiele zaszkodzili religii, a prawdziwi filozofowie wiele jej pomogli

Jak filozofia jest dobremu teologowi potrzebna i jak dwie te nauki łączyć się powinny i wspierać wzajemnie dla dobra ludzi

 

PRZYDATEK DO PISMA O FILOZOFII

I. Powód pisania; sposób myślenia autora w psychologii; wyłożenie dawnych mniemań, z których Kant wyciągnął i złożył swoją naukę

Władze i działania umysłowe: tłumaczenie stosunku

Zdanie Anglików o filozofii i filozofach niemieckich

II. Wywrócenie fundamentalnych zasad nauki Kanta

III. Odpowiedź na zarzuty i wątpliwości „Pamiętnika Lwowskiego"

IV. Ogólne uwagi o nauce umysłu ludzkiego i skupiony widok nauki Kanta

Kraina ogólnych widoków samym wielkim talentom właściwa, dla umysłów pospolitych bardzo niebezpieczna

Co zachodzi w każdej nauce? I co zrobił Kant?

Powód Kanta do reformy filozofii; jego sposoby nietrafne i niewłaściwe

Nauki Kanta, na które podzielił filozofię, nie są naukami

Hipoteza Kanta, udawana za pewność i do szkół nieuważnie wprowadzona, była przyczyną tych kłótni i nieszczęść, jakie w Niemczech spłynęły na nauki

Rozum praktyczny Kanta i z niego wyciągniona zasada moralności, tak źle widziany i wyłożony, jak jego rozum czysty

 

FRANCISZEK WIGURA

WSTĘP

Uwagi nad niektórymi myślami w dziełku pod napisem: Pisma Jana Śniadeckiego o filozofii Kanta, wydanym w Krakowie 1821 napisane przez...


Wśród tekstów zawartych w pierwszym tomie serii znajduje się nieznana rozprawa Franciszka Wigury. Poniżej publikujemy fragment tego tekstu.

 

Uwagi nad niektórymi myślami w dziełku pod napisem:  

Pisma Jana Śniadeckiego o filozofii Kanta, wydanym w Krakowie 1821

napisane przez Franciszka Wigurę

 

Daleki będąc od naśladowania stylu J. Śniadeckiego, sławie najzasłużeńszych w świecie naukowym mężów ubliżającego a powodowany jedynie miłością prawdy, i użytkiem spółrodakom z wyjaśnienia najważniejszych dla ludzkości całej zagadnień wypływającym; napisałem te kilka uwag, oddając je pod rozwagę światłych, bezstronnych, a szczególniej zimną krwią oceniających, umysłowe płody, czytelnikom. Przyjaciele stylu lakonicznego spostrzegą, że często obzierałem się na starą przestrogę; że kto się nadto ubiega za krótką zwięzłością, łatwo wpaść może na skałę ciemności.

 

Na stronicy 49. tegoż dziełka mówi Jan Śniadecki „dla przestrogi młodzi polskiej, żeby ją odwieść od nauki (Kanta), w mojem przekonaniu dla niedojrzałych jeszcze umysłów, niezmiernie szkodliwej”. – Niestosowne jest wspominanie umysłów niedojrzałych, kiedy jest mowa o filozofii. Jest bowiem już porządek analogowy szkolny, iż dojrzałość popis musi poprzedzać, samo tylko zbliżenie się przysionka świątyni filozofii. Jak dawny to zwyczaj, dosyć sobie przypomnieć napis Platona na drzwiach jego szkoły: „Niechaj tu nie wchodzi, kto nie zna matematyki”… Czyliż to wiekowi potrzeba dla dojrzałości umysłowej?! Jedno lato jest dostateczne dla uzupełnienia dojrzałości jakiego owocu; jedna krótka życia ludzkiego pora, wystarczy na dojrzałość geniuszu, na którym gdzie zbywa, tam się nikt dojrzałości nigdy nie doczeka. Któż nie widział, przy wrodzonym geniuszu, dojrzalszych rachmistrzów lub muzykantów między dziećmi, aniżeli między dorosłymi i starymi? Wybierając atoli jedno z dwojga: mniej szkodliwą jest w przedmiocie filozoficznym, niedojrzałość umysłu, aniżeli tegoż prze-dojrzałość; pierwszej bowiem przy wrodzonym geniuszu, łatwo można nadać prawy dojrzewania kierunek; drugiej zaś zarozumiałość niepodobna prawie zwrócić z wydeptanych manowców.

 

Co do przestrogi J. Śniadeckiego odwodzącego młodzież polską od nauki metafizycznej Kanta, utyskiwać należy, że ci sami, którzy by młódź polską najgoręcej zachęcać powinni od postępów umysłowych, w każdym rodzaju umiejętności, ciż sami mówię, wstrzymują jej umysłowy polot. Dawniej antykwariusz Albertrandi nieudarowany geniuszem poezji, nazywał ją zarazą (poesia di poesia), dla umysłu naszej młodzi. Nateraz J. Śniadecki, nie przestając na gwiaździstym wieńcu Uranii, i niby obrażony, że geniuszu filozofii swej mu palmy odmówił, a raczej jakoby zazdrosny, że Urania objawiła Kantowi ze swych tajemnic to, co wszystkim jej polubieńcom było zabronionem, nazywa jego naukę zarazą dla młodzi polskiej. Nie uwag tu z liter martwych, ale żywych uczuciów i przeświadczeń wewnętrznych potrzeba! Odwołuję się do ciebie zacna liczna młodzi polska, zapał Apollina czująca; nie jesteście przeświadczona o mylności utrzymywania że poezja jest zarazą dla twego umysłu? Również odwołuję się do ciebie samej, skromna i mniej liczna młodzi polska, duchem Minerwy czyli filozofii natchniona, nie jesteś że przejęta żywem wewnętrznem przekonaniem? iż uznawać głęboką metafizykę ten najpiękniejszy owoc rozumu, za zarazę dla twego umysłu, jest to, (mimo uwłaczanie twemu geniuszowi), istotnem rozumu przeciw rozumowi powstawaniem, co Leibniz tak trafnie nazywa, samobójstwem rozumowem.

/fragment publikacji: Recpecja filozofii Immanuela Kanta w filozofii polskiej w początkach XIX wieku, Część 1: Józef Władysław Bychowiec, Anna z Zamoyskich Sapieżyna, Jan Śniadecki, Franciszek Wigura, oprac. nauk. Tomasz Kupś, Toruń 2014/